modele spalinowe - MODELEMIREK_2016

Przejdź do treści

Menu główne:

modele spalinowe

MODELE INNE
łódź latajaca "BULINKA "
budowa rozpoczęta w grudniu 2014r - zakończona w kwietnu 2015r

W trakcie wakacji w Chorwacji w 2014r siedząc na tarasie gdy obserwowałem z góry morze i odbijające się w nim promienie słońca, pomyślałem o hydroplanie z mocnym silnikiem spalinowym. Ponieważ wiał dośc silny wiatr uniemożliwiający loty wysłużonym już Easy-CUB-em na pływakch a myśli wciąż krążyły wokół latania, zrodziło sie oczekiwanie konstrukcji nisko osadzonej na wodzie, mocnej i odpornej na wiatr raz falę a zarazem na tyle małej aby dało sie model zapakować do auta na wakacje.

Przeglądałem internet, zdjęcia różnych łodzi latających ale nic nie wzbudziło emocji na zasadzie - ten chcę zbudować. Jeden zbyt wysoki a inny znów dwusilnikowy co jest częstym rozwiązaniem podnoszącym bezpieczeństwo lotu prawdziwych samolotów ale w przypadku modeli RC niestety jest odwrotnie. Kolejny model z piękną linią kadłuba ale śmigłem pchającym (ICON) co też mnie nie przekonywało a ten który mnie urzekł North-Star niestety w swej konstrukcji stałego płata jest zbyt duży aby zabrac go na urlop.

W głowie zakiełkował jednak pomysł a ten rozwijał się coraz bardziej dynamicznie wraz z listą oczekiwań których nie mógł urzeczywistnić gotowy projekt - postanowiłem zatem narysować model od początku.
Niski ale szeroki kadłub o dużej pływalności nawiązujący linią do galeonów z XVIIw,  szeroki i nośny płat ułożony nisko nad wodą aby zminimalizować wielkość pływaków bocznych, silnik klasy 25 ze śmigłem ciągnącym na wysokim pylonie, ogon tradycyjny ale wysoko uniesiony nad wodę - takie były założenia.
Słony wiatr od morza oraz smaczna kawa o zachodzie słońca sprawiły odpowiedni klimat a komputer i wypoczety umysł urealniły powyższe pomysły w wakacyjnym projekcie który nazwałem - BULINKA.

Budowa modelu przebiegła bardzo sprawnie, gdyż opracowany cyfrowo rysunek pozwolił na laserowe wycięcie elementów. Skrzydło z uwagi na przełamanie i zastosowany wznios powstało z trzech elementów składanych na stelażu WING-JIG sprawdzonym w poprzednich modelach.
Zastsowałem profil NACA 2416, centropłat posiada stały przekrój a końcówki są wyszczuplone do 12% co wraz ze sporym wydłużeniem, nadało wizualnej lekkości.
Kadłub jest bardzo szeroki dołem i mocno zwęża się pod skrzydło w efekcie czego przy niewielkim oporze czołowym spodziewam się uzyskac bardzo małe zanurzenie (dużą pływalność).
Kadłub został pokryty papierm japońskim i tym samym przygotowany został do lakierowania. Skrzydło pokryte zostało oracoverem. Kolory lakieru i pokrycia starałem się dobrać ale niestety widoczna jest niewielka różnica.
Model został ukończony i ulotniony. Miał latać zimą ze śniegu ale  niestety śniegu zabrakło i w połowie lutego model przeszedł testy pływania, najpierw statycznie a po małym powiększeniu pływaków również z włączonym silnikiem. Budowa trwała niecałe 3 miesiące ale z uwagi na egzemplarz prototypowy wymagane były poprawki. Po raz drugi powiększyłem boczne pływaki gdyż moment odśmigłowy przytapiał lewe skrzydło, korygowałem dwa razy ustawienia silnika gdyż mocno topiony był nos i model miał problem z wejściem w fazę ślizgu.
Model udało się poderwać z wody początkiem kwietnia i okazał się dość trudny w pilotażu. Wysoki pylon to wysoko uniesiony środek ciężkości a to niestety wiąże się z dużą nerwowością i nadwrażliwością na stery a  zatankowany zbiornik paliwa daje nieco tylne wyważenie.
Pierwszy lot nie zakończył się udanym lądowaniem, model został jednak szybko naprawiony i został  ponownie oblatany startując z trawy. Silnik ThunderTiger 4,5 cm3 daje sporo mocy i ze śmigłem 9x6 model okazał się bardzo szybki.

W 2016r model został nieco zmodernizowany dziób został wydłużony o 6cm co poprawiło pływalność kadłuba i model nie topi nosa przy starcie. Jednocześnie wzrosła rozpiętośc skrzydła do 142cm a kąt podniesienia płata wzrósł do 3stopni.
Ten sam silnik ale ze śmigłem 10x5 bez problemu wyciaga model z wody choć wymagany jest nico dłuższy ślizg.
W czasie wakacji, model zaliczył 7 startów nad jeziorem Pomorze blisko granicy z Litwą. W tej pieknej okolicy nie dopisywała zbytnio pogoda i mocno wiało ale wieczorem jezioro sią uspakajało a model cieszył okoliczne dzieciaki i wedkarzy :-)
Mimo strefy ciszy i zakazu używania silników spalinowych, warkot silnika nikomu nie przeszkadzał a wręcz zapraszał nad brzeg jeziora coraz to nowych widzów - jak model latal można zobaczyć na poniższym filmie:

model klasy FUN-FLY   "RAFIK"

budowa listopad 2011r - luty 2012r

Ten model to podobnie jak Bulinka własny projekt, model klasy FUN-FLY pod silnik 4cm3
Załozenia projektu były następujące:
- model przeznaczony do latania na wodzie i śniegu z przeznaczeniem do wyścigu wodnosamolotów o wymiarach pozwalających na transport w bagażniku z możliwością demontażu płata
- górnopłat o smukłym kadłubie o małym przekroju czołowym
- ukryte wewnątrz wyposażenie możliwie zabezpieczone przed zatopieniem
- niezbyt gruby profil aby model był szybki mimo zaplanowanych pływaków
- potężne lotki i ogon  ..... aby mieścił się w kategorii "fun"
Szukałem w internecie oraz domowych rocznikach modelarza planów i nic mi nie odpowiadało, dlatego do tematu podszedłem indywidualnie i w programie ACad przygotowałem własny projekt.
Ostatecznie model wyskalowany zostal do rozpietości 105cm otrzymał smukły skrzynkowy kadłub i niski dwuwypukły profil, mocne płytkowe usterzenie oraz kratowe sporej wilekości lotki.

Projekt przesłałem do wycięcia na laserowym ploterze i za dwa dni odebrałem zestaw części które poskładałem w kilka wieczorów - zmienia się technika modelarska i nie trzeba wycinać ręcznie :-) Modelarstwo można dziś ograniczyć jedynie do budowy a nie mozolnego ręcznego wycinania każdego elementu.

Kadłub od środka został wzmocniony sklejką 1 mm a konstrukcje stanowi balsa 2,5mm
Skrzydło wzmocniłem kesonem z balsy 1,5mm oraz odpowiednim pokryciem ażurowanych żeber a duże i ukośne zakończenia skrzydeł wykonałem z balsy 5mm. Serwa ukryłem bokiem w płacie (bez rewizji) a popychacze zostaną zamontowane od góry aby przy starcie z wody nie dochodziło do zalewanie mechanizmów.
Miejsca mocowania dźwigni popychaczy wzmocniłem sklejką 0,4mm podobnie jak krawędzie steru kierunku
Podwozie w wersji podstawowej - dural, w wersji hydro drugi analogiczny wspornik w miejscu zakończenia płata. Napęd stanowi silnik Thunder Tiger 4,5 cm jaki zakupiłem na giełdzie forum modelarskiego.
Model okleiłem białą, czerwoną oraz "kostkowaną" folią oracover. Ostateczna waga do lotu -1120g, obciążenie powierzchni nośnej ok 56g/dm2

Oblot modelu odbył się bez żadnych problemów a model nie wymagał żadnego trymowania. Delikatna korekta na lotkach i model stał się w pełni przewidywalny.  Bardzo szybki, zwrotny i łatwy w pilotażu.
Lata wspaniale :-)

Latałem nim wielokrotnie i bardzo polubiłem za neutralność i pewność w locie . Model dość szybko doczekał się też wersji rozwojowych:
- zimowej na nartach - waga do lotu 1190g
- letniej na pływakach - waga do lotu 1360g

Loty wszystkich wersji modelu prezentuje krótki film - obok.
modelarska tradycja - WICHEREK 25

budowa 1985/1986  - renowacja 2006r

Jeden z pierwszych modeli RC każdego początkującego modelarza .... Wicherek
Od renowacji starych modeli, zacząła się ponownie moja przygoda z modelarstwem. Ten model tj. Wicherk 25 RC - wykonany został z planów załączonych do  ksiązki W. Shiera "Miniaturowe Lotnictwo"
Po wielu latach leżakowania w piwnicy, niczym dobre sytare wino model nabrał wartości .... sentymentalnej :-)
Po kapiatalnym remoncie skrzydeł oraz częściowej wymianie pokrycia kadłuba, model ponownie ujarzał dzienne światło w lecie 2006r.
Spcjalnie do reaktywacji tego modelu zakupiłem dwukanałowy nadajnik Sanwa oraz paliwo do silników samozapłonowych i uruchomiłem silnik MK12.
Pierwotnie model wyposażony był a jednokanałowe sterowanie - tranzystorowe radio PILOT2
Aby móc posłużyć się takim urządzeniem konieczne było specjalne zezwolenie Państwowej Inspekcji Radiowej które zdobyłem w 1982r
Mogłem legalnie sterowac modelem, tyle że model nie był w stanie unieść takiego ciężaru jak odbiornik i mechanizm wykonawczy zasilony dwoma płaskimi bateriami 4,5V.
Silnik samozapłonowy o pojemności 2,5 cm nie radził sobie z ciężarem modelu i zasilania.

Mimo upływu czasu aparatura Pilot-2 jest nadal sprawna ... w porównaniu z technologią 2,4 GHz - archaiczna:-)

Po drobnym remoncie latem 2006r model otrzymał sterowanie dwukanałowe Sanwa Dasch Saber 40 Mhz, serwa standard ...... model odbył jeden krótki lot.
Wydłużenie płatów i próba lotów jako szybowiec też nie przyniosła spodziewanego efektu.

Dziś to już "oldschool" ..... sklejka 4mm na przodzie kadłuba, grube wręgi i listwy sosnowe, pokrycie japońskim papierem i malowanie cellonem - okropna waga.
Silnik spalinowy (wiekowy samozapłon) MK12 o pojemności 2,5 cm który udało sie uruchomić nie zapewniał odpowiedniego ciągu.  Zapłon silnika wymagał zawsze dużo samozaparcia (ok 30 minut) i kończyło się to zawsze mocno obitymi palcami :-)

Zmiany w usterzeniu ażurowanie i pokrycie folią nie wiele pomogło.  Kolejna próba lotu i nadal marny efekt ...... to było pożegnanie z przeszłością :-)
Skrzydła i kadłub zalegają na strychu, czekając na swoją szansę .... mam sentyment do tego modelu i może nowe życie tchnie w niego nowy, mocny, spalinowy silnik. Może za kilka lat model pojawi się na zlocie Wicherków :-)

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego